Kopflinks
gb
ger pl Flagge.Pl
Kopfrechts

(BIULETYN INFORMACYJNY NR 2
BERLIN ZACHODNI, 30.01.1982 R.)


CZY WRONA ORŁA POKONA?

- 18/19 -

Felieton

Czy WRON-a orła pokona, czyli o tym, jak długo utrzyma się reżym Jaruzelskiego?

   Zdaję sobie sprawę z tego, że za trafną przepowiednię — bo tylko proroctwem może być odpowiedź na powyższe pytania — zaskarbiłbym sobie uznanie naszych czytelników /jeżeli już takich mamy/, ale pewnie najbardziej wdzięczny byłby mi sam generał Pinoche/t/lski, pardon, przejęzyczenie — oczywiście generał Jaruzelski. Każdy przecież, kto wykonuje czarną robotę, pardon, znów pomyłka— nie czarną, a krwawą, a więc kto przymusowo wykonuje taką podłą robotę, chce wiedzieć, kiedy go zwolnią, choćby na emeryturę. Niestety, generale, nie mam dla Was /słowo "Pan" rezerwuję dla panów/ dobrych wieści, mimo pogłosek o zniesieniu wieku emerytalnego w Polsce. Musicie, generale, jeszcze trochę posłużyć, bowiem jesteście człowiekiem stosunkowo młodym, a w państwach dyktatury proletariatu tenże proletariat eksploatuje swoich wodzów dopóty, dopóki slę nie rozlecą, przepraszam, umrą ze starości /co niedawno znów miało miejsce ku uciesze wielu proletariuszy/, albo wsadza ich do paki w apogeum działalności lub w skrajnych przypadkach niekiedy nawet częstuje ołowiem. W polskich, tj. bardziej zachodnich szerokościach geograficznych na razie tylko kratki weszły w modę. Jeśli więc, generale, jesteście zdrowi na ciele i umyśle, macie szansę jeszcze długo pożyć i posłużyć. W najgorszym wypadku tak jak kiedyś Kostek, ten sławny syn warszawskiego kamieniarza /ha, ha, ha!/ możecie zostać marszałkiem, pardon, "marszał-om" .

  Z jakiego dymu, z jakiej kuli szklanej czy też z jakich fusów wróżę nam taką ciemną przyszłość, zaś Wam, generale, taką iście świetlaną, pięcioramienno-gwiaździstą?

   Wróżę tak patrząc w przeszłość, którą młodsi z naszych czytelników znają tylko z naszych opowiadań — komunistyczne podręczniki historii, które musieli wkuwać, zawierają bowiem ogromną ilość kłamstw. Jeszcze nigdy w ponad półwiekowej historii komunizmu żadne ruchy demoratyczno-niepodległościowe nie zdołały uwolnić się od dławiącego buta czerwonych dyktatorów, niezależnie od tego, czy dążenia do zmian szły od dołu czy też od góry.

   Jaruzelski miał szansę odegrać w polskiej historii rolę pozytywną, rolę mediatora-odnowiciela. Pinochelski tej szansy nie ma. Pinoczelski spełnia rolę niszczyciela polskiej kultury i myśli, polskich tradycji  wolnościowych, niszczyciela polskiej drogi do demokracji, samookreślenia i niezależności narodowej, niszczyciela wszelkich szans na lepszą przyszłość również w sensie gospodarczym, choć może uda się kiedyś zapchać brzuchy poddanych przynajmniej ziemniakami, a wasali nawet mięsem.

   Czy można w ciągu kilku dni zniszczyć wielomilionową organizację? — zapyta mnie rzeczowo czytelnik. Czy można rządzić narodem wbrew jego woli?

   Przeczęco odpowiadali na to pytanie jeszcze niedawno złotouści rzecznicy Adolfa, pardon, generała Jaruelskiego. Złotouści. Jeszcze kilka dni temu obiecywali, że wypuszczą "orłów" z klatek, że orły te będą mogły latać mimo podciętych skrzydeł. Dziś już Targowica zatwierdziła zdradę. Ciąg dalszy nastąpi wkrótce.

   Pisząc te słowa spoglądam w kulę magiczną. Po chwili pojawia się wąsata twarz o zimnych oczach u złowróżbnym uśmiechu z wojskową czapką na głowie. G e n e r a l - i s s i m u s? — "Nie.To się nie może powtórzyć" — krzyknie czytelnik w moim /podeszłym/ wieku. Odpowiadam — przecież to się już powtarzało. A co się stanie z orłami? — zapytacie. Posiedzą w klatkach, aż się oduczą latać. Tak już kiedyś po wojnie oduczono latać orłów z AK. A wrony?— Będą latać w kluczu partyjnym do zimnych krajów. A żywić się będą pełzającymi robakami. Czy polski orzeł nie ma więc żadnych szans? Czy musi obumrzeć w klatce? Na to pytanie mam tylko jedną odpowiedź. Orły wszystkich krajów łączcie się. Zjednoczeni może obalicie klatkę.

  Nie byłbym sobą, gdybym czytelnikowi nie zadał osobistego pytania. Czytelniku, nie jesteś pewnie orłem, tak samo zresztą jak i ja. A może jednak pozostało Ci /nam/ coś w spadku od niego, może masz jego śmiałość, jego wzrok, i może pragnąłbyś jak on wzlecieć wysoko, choćby nawet jeden jedyny raz. Nie czekaj więc, spróbuj rozpostrzeć skrzydła i poleć na spokanie wszystkich orłów świata.

   Dla niezorientowanych podaję, że Kostek nazywał się Konstanty, a właściwie to Konstantin.

KED

Berlin, dn. 30.01.1982

Przypisy do publikacji internetowej (05.03.2009)
dla młodszych Czytelników

  • WRONa — Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego na czele z generałem Wojciechem Jaruzelskim objęła władzę w Polsce w dniu ogłoszenia stanu wojennego 13.12.1981 roku. Hasłem opozycji stało się zdanie WRONa orła nie pokona!
  • generał Pinochelski — aluzja do chilijskiego generała Pinocheta, który jesienią 1973 r. stanął na czele krwawego puczu wojskowego obalając rządy demokratcznie wybranego prezydenta Allende. Francuska gazeta satyryczna Le Canard enchaîné przedstawiła po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce portret Jaruzelskiego-Pinocheta w jednym obrazie: wystarczyło przekręcić portret Pinocheta o 180° i patrzył zeń Jaruzelski — i odwrotnie.
  • generalissimus — tytuł sowieckiego dykatatora Josifa Wissarionowicza Stalina (Dżugaszwil)
  • Kostek /Konstanty/Konstantin — w polskich szkołach do 1956 roku uczono dzieci, że Konstantin Rokossowski, minister obrony narodowej PRL (1945-1956) był w młodości warszawskmi kamieniarzem (Kostkiem) i, oczywiście, stuprocentowym Polakiem. Dwukrotny Bohater Związku Sowieckiego marszałek ZSRR (i też PRL) Rokossowski był jednym z głównodowodzących Armii Czerwonej, obok Koniewa i Żukowa, podczas wojny niemiecko-sowieckiej (1941-1945). Rokossowskiemu podlegało również Ludowe Wojsko Polskie walczące na froncie sowieckim przeciwko III Rzeszy. Jako minister i marszałek PRL prześladował przedwojennych oficerów, ma na swoim koncie 200 tys. aresztowanych i około 1000 zamęczonych (por. Wikipedia). Po dymisjji w 1956 roku wyjechał z Polski do ZSRR zabierając ze sobą 500 sowieckich oficerów, którzy dowodzili Ludowym Wojskiem Polskim. W ZRRR został m.in. wiceministrem obrony.

Linki:
www.jow.pl
www.edwardklimczak.de
(tłumaczenia sądowe: jęz. angielski, niemiecki, polski, rosyjski)
www.userpage.fu-berlin.de/klimczak
www.russischkurs-mgu.de
http://www.solidarni.waw.pl/
>