Kopflinks
gb
ger pl Flagge.Pl
Kopfrechts

(BIULETYN INFORMACYJNY NR 2
BERLIN ZACHODNI, 30.01.1982 R.)

 

AKCJE SOLIDARNOŚCIOWE NASZEGO KOMITETU

- 13 -

   Wydarzenia z 13-go grudnia ub. roku wywołały falę protestów i akcji solidarnościowych z "Solidarnością" na całym świecie. Nasz Komitet podjął również szeroką dzialalność. Skoncentrowaliśmy się na jednej zasadniczej sprawie — wywieraniu nacisku poprzez opinię publiczną na kierownictwo DGB, które oprócz słownych deklaracji nie podjęło dotychczas żadnych konkretnvch kroków politycznych w celu obrony ruchu niezależnych związków zawodowych w Polsce. Naszym żądaniem jest zorganizowanie przez DGB i wylysłanie do Polski komisji mającej zbadać losy i warunki bytowe internowanych. Akcje nasze polegały na kolportażu ulotek oraz zbieraniu na ulicach wśród mieszkańców Berlina podpisów pod petycjami.

   W dniu 6-go stycznia bieżącego roku przeprowadziliśmv akcję na Freie Universität. Zakończyła się ona sukcesem. Pod naciskiem studentów i wykładowców prof. Lämmert, prezydent Uniwersytetu złożył oświadczenie o charakterze politycznym w sprawie Polski. Protestuje w nim przeciwko wszelkim represjom, przeciwko internowaniu profesorów na polskich wyższych uczelniach. Jak nam wiadomo, aresztowani zostali profesorowie i rektorzy: Władysław Bartoszewski, Bronisław Geremek, Józef Gierowski, Jerzy Kłoczowski, Henryk Samsonowicz i inni. Prezydent Uniwersytetu FU wyraził również zgodę na wvsłanie do Polski delegacji /Komisji/ złożonej z  wykładowców i studentów Uniwersytetu FU. W drugim etapie naszej działalności organizowaliśmy akcje przed zakładami pracy, takimi jak Telefunken, DTV oraz kilka razy w godzinach rannych i popołudniowych na stacjach metra. Akcje uliczne były zorganizowane w dniach 10., 15., i 23. stycznia w dzielnicy Tiergarten oraz w dniach 20. i 21. stycznia w dzielnicy Kreuzberg. Oprócz tego zorganizowano akcję rozdawania ulotek na Uniwersytecie FU.

Podejmując te akcje stanęliśmy przed nie lada problemem. Samo wydrukowanie ulotek nie było sprawą trudną. Trafienie z nimi do ludzi nie było jednak łatwe. Znając mentalność Niemców i ich konsumpcyjne nastawienie do życia oraz stosunek do spraw polskich wiedzieliśmy, że będzie to bardzo trudne. Praktyka potwierdziła w całej rozciągłości nasze przewidywania. Zetknęliśmy się z różnymi reakcjami. Z reguły była to obojętność! Dlatego przed rozpoczęciem akcji zdecydowaliśmy się przvjąć postawę ofensywną. Bierność oznaczałaby naszą przegraną. Usiłowaliśmy nawiązywać rozmowy z mieszkańcami Berlina, wyprzedzając ich ewentualne negatywne reakcje. Tylko w ten sposób mogliśmy liczyć na sukces. Oprócz zwykłej obojętności zdarzały się również reacje gwałtowne, a nawet wrogie. Padały słowa typu: "Co tutaj robicie? Wracajcie do Polskl! Strajkowaliście, a teraz macie! Zjadacie nasz chleb! Oczywiście bvły to sporadyczne wypadki, niemniej jednak zdarzały się.

   Trzeba było wiele cierpliwości i daru przekonywania, żeby osiągnąć nasz cel, tj. zebranie jak największej ilości podpisów i pieniędzy na pokrycie kosztów naszej akcji i kosztów mityngu. W sumie zebraliśmv około 500 podpisów pod petycją do DGB oraz poinformowaliśmy wiele tysięcy berlińczyków o naszej sprawie. Akcja nasza zakończyłya się kilkugodzinnym mityngiem w sali Gemeindesaal, Ottostr. Moabit w dniu 23.1.1982 r.
/Kalech/

 

 

>