- 28 -

TRIUMF SŁUŻALCÓW

Ciężka odpowiedzialność za unicestwienie nadziei

Wypowiedź Cz. Miłosza na łamach "New York Times 'a"   

   Wojskowe zamachy stanu takie jak w Polsce, nie są nowością w smutnych kronikach naszego stulecia. Raz po raz używa się dział i czołgów dla stłumienia głosów wołających o wolność i godność człowieka. Jednakże w obecnej sytuacji polskiej jest coś z gruntu nowego, tak jak i sam ruch "Solidarność" jest zjawiskiem bez precedensu w historii współczesnej.

   Rządząca partia komunistyczna, która z natury rzeczy powinna być eksperymentem w operowaniu językiem ideolgicznym, przekonała się, że nie posiada żadnej wiarygodności i cały naród polski szydzi sobie z jej słów. Jedyną ucieczką było odwołanie się do armii i wysłanie swych generałów, ażeby prawili o niebezpieczeństwie zagrażającym krajowi i obowiązującym obywateli posłuchu wobec rozkazów. W rezultacie przemoc będąca istotą każdego ustroju totalitarnego objawiła się w całej okazałości. Aresztowano tysiące ludzi, głównie przywódców najrozmaitszych ugrupowań, działaczy związkowych, intelektualistów, studentów. Listy ich nazwisk musiały być przygotowane na wiele miesięcy wcześniej. Jest po prostu nieprawdą, że junta zareagowała tylko na uchwałę "'Solidarności" o zwołaniu referendum w sprawie utworzenia rządu niekomunistycznego, gdyż zmobilizowanie całego, olbrzymiego aparatu wojskowego nie byłoby możliwe z dnia na dzień. O długofalowym planie świadczy również szczegółowe przygotowanie do zamachu stanu. W tych okolicznościach pierwotne ukłony partii w stronę "Solidarności" i opinii publicznej muszą być obecnie uznane za manewr dla zyskania na czasie.

   Ktokolwiek miał szczęście poznać Lecha Wałęsę i innych członków "Solidarności", tak jak ja w lecie tego roku w Polsce, ten nie może o nich myśleć inaczej, niż z szacunkiem. Reprezentowali oni nadzieję. Nadzieję na stworzenie nowych form życia politycznego, które uznawałyby polską konstytucję i istniejący ustrój społeczny, ale z demokratyczną kontrolą i swobodą wyrażania opinii. Jeżeli przywódcy "Solidarności" okazali się naiwni, bo przecież partia rządząca nie chciała dzielić władzy z nikim — a już najmniej z robotnikami — to grzeszyli nadzieją. Tak więc zasługują na współczucie i pomoc wszystkich ludzi dobrej woli.

   Wielka to odpowiedzialność unicestwić nadzieję. Ci, którzy współdziałają z juntą, powinni zdawać sobie sprawę z tego, że ludność im to zapamięta. Bo odnajdą się współwinni. Przede wszystkim ci, którzy w okresie od sierpnia 80 r. zachowali milczenie, będąc przeciwnikami "Solidarności" liczącej 10 milionów członków. Zaprzysięgli oni zemstę i teraz godzina ich tryumfu wybiła. Ale będzie to tryumf służalców, tchórzy i miernot nad ludźmi niezależnego umysłu i odwagi. Niewątpliwie 13. grudnia 1981 roku zostanie zaliczony do czarnych dni przez polską literaturę, sztukę i naukę, gdyż są to dziedziny w których prawda popłaca, natomiast kłamstwo nie pozwala tworzyć niczego wartościowego.

  Mówi się, że generałowie w trosce o niezależność i dobro kraju postanowili działać, żeby uratować naród i zapobiec obcej  inwazji.  W rzeczywistości użyli słów i podstępów służących wyzyskaniu charakteru

- 29 -

narodowego Polaków, którzy są patriotami i mają szacunek dla munduru wojskowego. Jawnie faszystowska grupa wewnątrz partii od lat usiłowała żerować w swych deklaracjach na uczuciach narodowych, szowinizmie, antysemityzmie z podobną intencją poruszenia tradycyjnych strun, na szczęście jednak bez rezultatu. Według wszelkiego prawdopodobieństwa ta sama grupa wysunie się teraz na czoło, gdy dyktatura przemocy jest, jak sama nazwa wskazuje, pozbawiona ideologicznych skrupułów.

   Naród polski przeżył wiele klęsk, ale tym razem klęska została zadana w sposób szczególnie perfidny. Jednak jak znam historię, nie wierzę, żeby ruch demokratyczny w Europie Wschodniej, któremu przewodziła "Solidarność", miał być zjawiskiem przemijającym. Wręcz przeciwnie, jego jawna lub utajona egzystencja okaże się trwalsza niż wszystkie junty naszego stulecia razem wzięte.


Berlin Zachodni, dn. 21.03.1982 r.

 

Forum (Twój komentarz) dot. wydania Poglądu nr 141:
 
Linki:
www.jow.pl
www.edwardklimczak.de (tłumaczenia sądowe: jęz. angielski, niemiecki, polski, rosyjski)
www.userpage.fu-berlin.de/klimczak
www.russischkurs-mgu.de
http://www.solidarni.waw.pl/