kopfl
gb
ger pl Flagge.Pl
kopfr

 

WYDANIE NR 9 (165) WRZESIEŃ 1990 R., STRONA 26  (+28)
Opublikowano dn. 07.04.2009 r.

NAGRODY


Leszek Szaruga

Karl Dedecius – tłumacz Mickiewicza i Miłosza

   Pochodzącemu z Łodzi zachodnioniemieckiemu tłumaczowi literatury polskiej Karlowi Dedeciusowi z Darmstadtu została przyznana prestiżowa Pokojowa Nagroda Gildii Księgarzy Niemieckich. Jej uroczyste wręczenie nastąpi w listopadzie br. na międzynarodowych Targach Książki we Frankfurcie nad Menem. Przyznanie tej nagrody tłumaczowi literatury polskiej jest wyrazem
dążenia niemieckiej inteligencji do pojednania z Polską, jak również uznania zasług dla pioniera na tym polu – Karla Dedeciusa.
    Polskimi laureatami tej nagrody byli uprzednio filozof prof. Leszek Kołakowski i katolicki publicysta i pisarz prof. Władysław Bartoszewski.

    Z historii stosunków polsko-niemieckich można wybierać to, co dzieli (tak właśnie czyni wielu żyjących tylko bieżącą chwilą publicystów) lub to, co łączy (tak czynią ludzie, usiłujący wybiegać w przyszłość). Karl Dedecius należy do tych drugich, do tych, którzy stosunki polsko— niemieckie widzą w perspektywie europejskiej. W szkicu "Polska w Europie" odnajduje dla tych poszukiwań historyczne korzenie zwracając uwagę na to, że w XVI wieku "przykład wzorowej europejskiej współpracy" dawali polscy i niemieccy drukarze, zaś "Kolonia i Kraków były wówczas bliższe sobie i bardziej otwarte niż dzisiaj Berlin i Berlin". Przypomina leż mało znany

   Ambasadorstwo Dedeciusa nie jest jedynie metaforą — przeciwnie: stworzony jego uporem Deutsches Polen-Institut położony u stóp malowniczego Wzgórza Matyldy w Darmstadzie jest rzeczywistą ambasadą polskiej kultury. Obchodząca w tym roku dziesięciolecie swej działalności placówka jest instytucją o zupełnie unikatowym charakterze — trudno by, wyjąwszy centra kulturalne polskiej emigracji, odnaleźć analogiczny ośrodek w całej Europie. Instytut, obok szerokiej działalności informacyjnej, prowadzi także działalność wydawniczą — m.in. w publikowanej tu "niebieskiej serii" odnajdujemy znakomitą bibliografię przekładów literatury polskiej na język niemiecki (od zarania po rok 1985) opracowaną przez Krzysztofa A. Kurzyńskiego, a także wydany ostatnio plon zorganizowanej przez Instytut krakowskiej sesji "Der Wunsch, Europäer zu sein".

   Karl Dedecius, urodzony w 1921 roku w Łodzi, tam też ukończył polskie gimnazjum im. Żeromskiego. W 1939 roku wcielony został do armii niemieckiej, walczył na froncie wschodnim, gdzie dostał się pod Stalingradem do sowieckiej niewoli. Po latach zwolniony, osiedlił się w RFN. Już w 1959 roku opublikował obszerną antologię polskiej liryki "Lekcja ciszy". Jest też znakomitym eseistą, spod którego pióra wyszły świetne portrety wielu polskich pisarzy, także analizy zagadnień translatorskich. W ''Notatniku tłumacza" pisał: "Praca tłumacza to przezwyciężenie jednostkowych i grupowych egoizmów, jednostkowych i narodowych ograniczeń, ciasnoty, obskurantyzmu i megalomanii". W innym zaś miejscu: "Wydaje się, że poezja stala się w sercu Europy pierwszym terenem szezerego i intymnego spotkania między Wschodem a Zachodem, terenem porozumienia, dokonującego się bez rozgłosu, lecz z najlepszym skutkiem".
    Przyznanie Karlowi Dedeciusowi tegorocznej Pokojowej Nagrody Księgarzy Niemieckich jest właśnie uhonorowaniem trudu włożonego w budowanie tego porozumienia, podkreśleniem wagi, jaką ma praca Dedeciusa w kształtowaniu podstaw polsko-niemieckiego dialogu — dialogu, który nie zapominając o bolesnych doświadczeniach przeszłości, zwrócony jest przede wszystkim ku przyszłości. Warto tu jeszcze raz podkreślić, że w ubiegłych latach laureatamni tej bardzo cenionej nagrody literackiej byli dwaj Polacy — Leszek Kołakowski i Władysław Bartoszewski, zaś po raz pierwszy, co chyba najdobitniej ukazuje jej symboliczny charaktcr, przyznana została ona pośmiertnie Januszowi Korczakowi.

 

aaaa
Karl Dedecius w rozmowie z prezydentem RFN Von Weizsäckerem (po lewej żona prezydenta Marianne)
i wydawcą hamburskiego tygodnika "Die Zeit" hrabiną Dönhoff                                               fot. Roman Größer
    

Polakom fakt, że"swą poetycką interpretację polskiego losu, "Księgi Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego" dedykuje w tym samym czasie (po powstaniu listopadowym — L.S.) polski poeta narodowy, Adam Mickiewicz, "ludowi niemieckiemu".
    Wspólnota losów Polski i Niemiec — to prawda, że w ostatnich dwóch stuleciach znaczona dramatami — jest dla Dedeciusa przeznaczeniem, któremu nie sposób uciec. Jeśli więc tak, przeto powinnością winno stać się takie ukształtowanie owej wspólnoty, które dopomoże zarówno Niemcom i Polakom przezwyciężyć narosłe tragedie oraz pozwoli wyjść z zaklętego kręgu stereotypów. I właśnie tej pracy poświęcił Dedecius własne życie — i jako tłumacz — i jako (jak go nazwała swego czasu Irena Krońska) ambasador polskiej kultury w Niemczech. W swym translatorskim dorobku posiada Dedecius już przeszło 90 pozycji — od antologii i przeglądów po prezentacje najwybitniejsz)'ch polskich poetów współczesnych: Szymborskiej, Miłosza, Herberta czy Różewicza. Jednym z przekładowych majstersztyków jest tłumaczenic "Myśli nieuczesanych" Leca. A przecież każdy, kto śledzi jego prace, wie, że praktycznie rzecz biorąc przetłumaczył on całą polską poezję od Reja i Kochanowskiego poczynając, na debiutantach ostatniego okresu kończąc. Trud zaiste niepoliczony.

Leszek Szaruga

Forum (Twój komentarz) dot. powyższego artykułu:
 
Linki:
www.jow.pl
www.edwardklimczak.de (tłumaczenia sądowe: jęz. angielski, niemiecki, polski, rosyjski)
www.userpage.fu-berlin.de/klimczak
www.russischkurs-mgu.de
http://www.solidarni.waw.pl/